Programista vs. dokumentacja

programista vs dokumentacja

Bycie programistą w dzisiejszych czasach nie jest już tak prestiżowe.

Kiedyś mając umiejętności z dziedziny języka C, C++ i PHP można było dostać dobrze płatną pracę bądź rozwinąć własny serwis i zarobić całkiem porządne pieniądze. Dziś programistów mamy na pęczki, z różnych języków programowania, z różnymi umiejętnościami.

I tak jak dawno temu w miastach mieliśmy kowali, rzemieślników, którzy produkowali różnego rodzaju elementy z żelaza i innych metali, tak dziś to my jesteśmy rzemieślnikami. Tworzymy produkt, który może być użyteczny w mniejszym lub większym stopniu.

Mimo wysycenia programistami nadal zdarzają się tacy z nas, którzy w wykonywanej pracy widzą sztukę, możliwość kreatywnego spełnienia się, stworzenia czegoś niezwykłego, zyskania fejmu i splendoru tylko i wyłącznie dzięki temu, że im się to należy. Jesteśmy próżni a często kod, który piszemy mógłby równie dobrze stworzyć domorosły programista.

Części z nas nadal wydaje się, że nasze zawodowe życie polega na codziennym dokonywaniu wyborów. Tymczasem tak nie jest. Podlegamy regułom, stworzonym przez innych programistów z którymi często również ciężko polemizować na temat tego, czy ich podejście podczas opracowywania konkretnych metod, było mniej lub bardziej słuszne.

Zasady dobrej jakości kodu czy tworzenia dokumentacji często wiążą nam ręce, przykuwają do trzymania się zasad, z którymi nie zawsze wszyscy się zgadzamy. Wszystko to dlatego, że jesteśmy indywidualistami – każdy z nas jest. To także nasze ego idealnie łączące się z pychą i przystosowaniem do tego, że wszystko nas słucha bezgranicznie, sprawia, że popełniamy błędy lub pomijamy pewne istotne błędy.

 

Jednym z takich „pominięć” często bywa dokumentacja.

Pragnę przypomnieć nam wszystkim – także sobie – że tworzenie dokumentacji jest nieodłącznym elementem naszej pracy. Nieważne, czy tworzymy projekt w pojedynkę, czy w większym gronie. Przydatność opisu wykonanych kiedyś czynności bądź odtworzenia procesu myślowego po kilkunastu miesiącach jest niezastąpiona zarówno w jednym jak i drugim przypadku.

Nie jesteśmy nieomylni, niezastąpieni, musimy więc polegać na dokumentacji, która odświeża pamięć, przekazuje naszą wiedzę dalej. To dokumentacja sprawia, że nie musimy tracić kilku minut, godzin czy dni na powrót do miejsca, w którym już kiedyś byliśmy.

Może nie zdawać sobie sprawy, że dokumentacja to coś, na co warto tracić czas dopóki nie zrozumiemy jednego – kiedyś na pewno otrzymamy projekt po innych, nam podobnych rzemieślnikach, którym szkoda było poświęcić 30 minut na stworzenie dobrej dokumentacji, a to skutkować będzie naszymi minutami, godzinami lub dniami spędzonymi na podążanie wstecz wydeptanymi przez nich ścieżkami.

 

Łatwo jest nam mówić o tym, że dokumentacja jest zbędna, że to strata czasu programisty.

To trochę jak z kupnem samochodu – widzimy już jak jeździmy nim po ulicach, korzystamy z wygody jego wnętrza i klimatyzacji gdy na zewnątrz spieka nas słońce. Zapominamy jednak o tych mniej przyjemnych aspektach jego posiadania, a może nie chcemy o nich myśleć, takich jak tankowanie, wymiana oleju, naprawy, zmiana uszkodzonego ogumienia czy brak sposobności znalezienia wolnego miejsca parkingowego.

Będąc programistą całe życie uczymy się, że pomimo wielu wyzwań, które niesie nasza praca czasami warto jest skupić się na tych „wymianach oleju”. Warto to zrobić nim zatrzemy silnik, który ciągnie nasz samochód na co dzień.

 

Fin,
M.M.